nawigacja

Księga gości

114 komentarzy

  1. Robert pisze:

    Jesienią 2018 r. zorganizowałem na Ranczu Ostrowite zjazd rodzinny kuzynostwa wraz z ich współmałżonkami i dziećmi (zebrała się aż kilkudziesięcioosobowa grupa). Atmosfera była rewelacyjna, gospodarze przyjęli nas bardzo otwarcie i ciepło oraz spełnili nasze oczekiwania. Jedzenie, które nam wówczas serwowali było bardzo dobre – smaczne (takie jak dawniej staropolskie) i dużo. Otwarta przestrzeń i zwierzęta chodzące wolno po Ranczu oraz możliwość korzystania z placu zabaw, trampoliny dawały dzieciom wiele radości. Bardzo dobre miejsce na organizowanie w tym miejscu spotkań rodzinnych, koleżeńskich lub nawet firmowych w formie otwartej, wolnej. Nie jest to miejsce do tego rodzaju spotkań w garniturach i sukniach wieczorowych. Na ranczu znajduje się kilka kilkuosobowych domków, co daje możliwość wykupienia poza sezonem w nich pobytu. Część naszej rodziny z tego też skorzystała, było super. Wielkie podziękowania dla Julka i jego rodziny za miłe przyjęcie i obsługę mojej rodziny.

  2. Agata pisze:

    Rewelacyjny choć krótki pobyt. Lokalizacja świetna, kuchnia znakomita. A cała reszta aż miło wspominać – zapach mięty czuję wszędzie. pozdrawiam i polecam

  3. Magia, po prostu magia. Jedyne takiej miejsce, w którym mogłem poczuć się niemal jak w bajce, jak we śnie. Dziękuję Wam za to wspaniałe doświadczenie! Pozdrawiam!

  4. Magiczne miejsce, pozwalające odpocząć w ciszy, w bliskim kontakcie z naturą. Rodzinna atmosfera, wspaniali właściciele, przepyszne jedzenie. Czas płynie wolno. A dzieci ? Zacytuję: „Mamo, my nie chcemy wracać do domu”. Więc przyjedziemy jeszcze raz.
    Dziękujemy 🙂
    Kasia, Kalinka, Igorek i Michał Angerman

  5. A&M pisze:

    Pięknie dziękujemy za profesjonalną organizację naszego przyjęcia weselnego. Gratulujemy wielkiej klasy i pasji z jaką tworzycie atmosferę tego wyjątkowego miejsca. Przepięknie przygotowana sala, pyszne, wspaniale podane jedzenie, życzliwa obsługa. Z całego serca polecamy przyszłym państwu młodym RANCZO OSTROWITE gdyż na pewno tak jak MY zadowoleni będą z przyjęcia weselnego w tym magicznym miejscu.

  6. Kasia Kowalska pisze:

    Witam,
    Po tygodniu obozu mojej trojki dzieci w sierpniu tego roku, wiec juz z pewnym dystansem :
    Goscinnosc, swoboda, natura, dobre jedzonko i wielka otwartosc Gospodarzy, oto glowne atuty tego nietuzinkowego miejsca. Wspominamy Ranczo (i wieczorne dyskusje) do dzisiaj.
    Moje dziewczyny pokochaly konie, opiekunow, przelamaly obawy, a najmlodszy koniecznie chce wrocic w przyszlym roku 🙂

    Polecam i pozdrawiam !
    Kasia

    PS : specjalne pozdrowienia dla Pumby, to zwierze pokazuje jak cieszyc sie zyciem 🙂

  7. Ola, Artur i Grzes Nyczowie pisze:

    Do diabła! Tomek! wyrwałeś mi spod palca (na klawiaturze) każde słowo! No i… nie mam nic do dodania! 🙂 Julek nazywa nas recydywistami bo zawitalismy do Rancza po raz drugi. I mimo tego, że powtarzamy sobie z Olą, że świat jest tak piękny, że powroty w te same miejsca są marnowaniem cennego, wakacyjnego czasu, to powrót do Kaźniców i całej ich menażerii był nieodzownym wyjątkiem. Bo co mam powiedzieć Grześkowi, który nie chce wracać do Dubrownika, Kopenhagi czy na Lazurowe Wybrzeże ale kilkakrotnie w wakacje podsuwał pomysł „… a może do Pana Julka?”. Spróbowaliśmy w zeszłym roku ale terminarz na Ranczo był już w kwietniu totalnie zapchany. No i w tym roku się udało :))) a całą resztę opisał poniżej Tomek :). Mieliśmy super pogodę, więc z kajaka przesiadaliśmy się na rower, później badminton, skakanie na batucie, pędem do jeziora i szaleństwo w wodzie, karmienie winogronami Pumby i głaskanie kotów, rzucanie frisbee i ponownie kajak. A jedyne co przerywało ten ciąg to posiłki, tak pyszne, że nasz niejadek wchłaniał wszystko bez wyjątku. Każdy wieczór kończył się wyciszającym spotkaniem w doborowym towarzystwie świetnych gości i Gospodarzy – przy winku, piwku czy nalewce „pigwówce”. Były ziemniaki z żaru, karkówka, kiełbasa i kiszka ziemniaczana z grilla. Było wesoło i nostalgicznie wspominkowo. Było super!!! Iwonko, Julku, Beatko i Gosiu – dziękujemy a wszystkie zwierzaczki pozdrawiamy. Grześ tęskni za Pumbą. Do ponownego zobaczenia!

    P.S. Julek, proszę nie sprzątać zwierzęcych kup, nie zabijać much ani komarów bo jak widać są bardzo przydatne przy naturalnej selekcji gości :).

  8. Basia, Tomek, Justyna, Janek Pluta pisze:

    Byliśmy w ubiegłym tygodniu. A dziś właśnie przejrzałem swój wpis dokładnie sprzed pięciu lat, czyli z 26 sierpnia 2012 roku. I tak naprawdę, to w zasadzie, niewiele mogę dodać, ująć, zmienić.

    W dalszym ciągu, stanowczo NIE POLECAM przyjazdu na Ranczo osobom, które:
    – szukają luksusów w stylu „Hiltona”
    – lubią spędzać wakacje w zatłoczonych, głośnych miejscach, pełnych knajp i „pożeraczy” kasy…
    – nie lubią zwierząt i obcowania z naturą (bowiem można np. zobaczyć „napalonego” kucyka lub wdepnąć w kupę konia, lamy czy kozy, na której „ucztuje” co najmniej kilka much)…

    Polecam za to Ranczo tym, którzy lubią niebanalne, nietuzinkowe miejsca. Blisko natury, która otacza gościa na każdym kroku. Bo Ranczo to wyjątkowe miejsce. Usytuowane na odległym 🙂 skraju wioski, praktycznie z dala od tzw. cywilizacji (kilometr do najbliższej drogi a niemal dwa kilometry do wsi…). Tu czas płynie wolniej. Idealne miejsce, by choć na chwilę odciąć się od pędzącego świata. Brak internetu, minimalny zasięg sieci gsm, wokół lasy i jeziora. Konie, pawie, prosiak, koty i psy to tylko część zwierząt, które można spotkać na ranczo.

    Miejsce prowadzone przez ludzi z wielką pasją – Iwonę i Julka oraz Ich Córki, którzy porzucili życie w mieście by żyć bliżej natury. To Rodzina, która gości traktuje jak swoich bliskich, dlatego można czuć się tu jak w domu.

    Warto tam wracać, by się „zresetować” naładować akumulatory. Rowery (świetne tereny do jazdy – drogami asfaltowymi, polnymi, leśnymi), do dyspozycji kajaki i inny sprzęt pływający, konie, spacery. Jeziora pełne ryb a lasy pełne grzybów (choć tym razem z uwagi na powalone drzewa po minionej wichurze był zakaz wstępu do lasów). Możliwość aktywnego uczestnictwa w pracach gospodarskich – pomoc w stajni czy w „obejściu”, na polu, pieczenie chleba itp. Noclegi w domkach kempingowych, pokojach dla gości lub własnym namiocie (my tym razem skorzystaliśmy z tej opcji – świetna sprawa), przyczepie czy kamperze. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie, jeśli tylko lubi takie wiejskie klimaty.

    Lubiący dobrze zjeść, też nie będą zawiedzeni. Trzy pełne posiłki dzienne. Zdrowo, swojsko, syto. Produkty ekologiczne, kupowane prosto od producentów. Przygotowywane na miejscu, w domowej kuchni. Pychota.

    Na ranczo Ostrowite warto przyjechać choćby raz a potem tu wracać (o czym rokrocznie przypominały nam nasze dzieci na etapie planowania wakacji)…

    Iwono i Julku – dziękujemy Wam za gościnę

  9. Marysia i Artur pisze:

    Gdybym była owcą… nawała bym to miejsce Ambasadą Sprawiedliwości.
    Niestety nią nie jestem i muszę wyrazić się po ludzku…
    Ranczo Ostrowite jest wspaniałym, charakternym miejscem. Daleko tu szukać komercyjnej bezpłciowości i dojarki turystycznej.
    Jest to miejsce, gdzie możesz poczuć, że jesteś częścią tego świata. Miejsce, w którym witają Cię z uśmiechem i traktują jak przyjaciela sprzed lat, raczą Cię swojskimi przysmakami, zapraszają do wspólnego śpiewu.
    Uczulona na sztuczność tego świata – z ręką na sercu polecam Wam to miejsce.

    „Sprawiedliwość jest wtedy, kiedy możesz biegać i paść się, gdzie chcesz. Kiedy możesz walczyć o swoje. Kiedy nikt ci niczego nie kradnie i nie zabrania iść własną drogą. To jest sprawiedliwość.”
    (L.Swann – „Sprawiedliwość owiec”)

  10. MAGDA pisze:

    Byłam parę razy na ranczo w wakacje, odnajduję je jako unikatowe, niepowtarzalne miejsce.
    Dlaczego: Na co dzień nie widuję tyle różnorodnej zwierzyny na żywo, na raz. Mogłam zrealizować się w licznych sportach lądowych i wodnych, co sprawia mi satysfakcję i dostarcza nowych doświadczeń.’Hipoterapia’ oraz ogniska również stanowią atrakcję. (Wieś tak pełna artyzmu-między innymi, poprzez takie detale jak świecące się w ciemności dekoracje pod dachem grila lub kiedyś kwiaty na stołach jadalni).
    Dzieci mogą latać swobodnie, ze względu na ogrodzony teren i kameralność.
    Choć przez chwilę odnalazłam harmonię i spokój, Ma się poczucie owocnie spędzonego czasu. Gospodarze są życzliwi, przyjeżdżający też mili. Niesłychanie inspirujące…

  11. Radek pisze:

    Ostatni wpis na tej stronie to wpis własciciela Pana Julka w którym zacheca gosci do podzielenia sie swoimi uwagami z pobytu w Jego Ranczo .Zapomniał tylko tu dodac ze jako moderator tej strony puszcza tylko pozytywne opinie a reszta .. ? Czyż by i tu wszechwładny Pis ..

  12. Radek pisze:

    Witam . Z zainteresowaniem przeczytałem te wpisy , oczywiscie nie ze wszystkimi sie zgadzam i zastanawiam sie nad ich autorami .. Mając jednak prawo do własnych ocen pragne i ja swoją dodac . Cłosc w skali 1- do 10 oceniam na 6 Plusy to nie wątpliwie położenie Rancza i jego okolice .Dobrze też robi luźny ,,wychów,, zwierząt i kontakt z nimi tylko że niestety po zwierzakach trzeba co jakiś czas sprzątac , a z tym już dużo gorzej .. Obejscie domków , padok i dojscie do jeziora
    i pozostawiane tam sprzety nie koniecznie wyglądają zachecająco . Tłumaczenie przez włascicieli że to agro turvstyka i tzw,, ranczo,, nie bardzo to wszystko tłumaczy gdyź i w takich miejscach . a szczególnie udostepnianych turystom
    jakies minima muszą obowiązywac choc by ze wzgledu na infekcje .. Wrzechobecne roźnego rodzaju nie sprzątane odchody powodują wrecz epidemie much z którymi w jakikolwiek sposób nie da sie wygrac. i nawet pomieszczenie stołówki nie jest od nuch wolne co w kontekscie spoźywanych tu posiłków nie jest zbyt miłym widokiem , a i przepisy Sanepidu nie rozdzielają wymogów na agroturystyke i inne ośrodki wypoczynkowe .. Dodatkowa moja uwaga dotyczy tzw szwedzkiego i stółu na stołówce ,Stół takowy zawsze kojarzył mi sie z mnogoscią i dostatkiem na nim jadła , a nie bieganiem do obsługi by uzupełniła brakujących już asortymentów .Uważam że przy takim stole winna byc cały czas choc jedna osoba z personelu uzupełniająca konczące sie menu a bieganie z prosbą o to do kuchni uważam za uwłaczające dla wczasowicza .. Nie mam jakichkolwiek uwag co do smaku i jakosci potraw dla mni były bardzo dobre a cała reszta to rzecz gustu .Moim skromnym zdaniem akurat wżywienie i i jego asortymen to najwiekszy plus Rancza i za to obsłudze kuchni WIELKIE DZIEKI . Mam też uwagi co do warunków i ceny za Ranczo . Mysle że cena tu wygórowana .Zdiecia pokazane w opisie pewnie z przed kilku lat …ajesli konie to widziałem tylko raz dziennie i to godzinke wieczorem . Nie odstraszam innych absolutnie nie jest to moim zamiarem gdyż każdy z nas i tak sam podejmuje decyzje . podzieliłem sie tylko swoimi uwagami i refleksją ze jaj na ceny osrodka nawet w miare ekskluzywnego cena za Ranczo jest taka jak za wysoce wyposażony osrodek gdzies 1

  13. SEBA KARINA MADZIA ULA pisze:

    Witamy.

    No cóż, po naszym trzecim pobycie w domostwie Juliana( sorry musiałem) i Iwony, oraz córek .Oznajmiamy wszem i wobec iż ten cudowny przybytek spokoju i refleksji jest najlepszym miejscem na Ziemi. Gospodarze wspaniali, zwierzęta również, stoły syto zastawione i napitku nie zabraknie.
    Polecamy z gorącym sercem wszystkim spragnionym odpoczynku na łonie natury i w miłej atmosferze.

    Pozdrawiamy i wrócimy SEBA KARYNA MADZIA (POŻERACZ MARCHEWEK) I ULA

  14. Marlena, Eliza, Alan i Krzysztof pisze:

    Witamy serdecznie. Dziękujemy właścicielom Rancza za tak miły, ciepły, wręcz przyjacielski pobyt. Nawet nie wiemy od czego zacząć, ponieważ wszystko było SUPER. Dzieci były tak zaangażowane i zadowolone, że ciężko było wracać do domu. jazda konna, wyjazd po trawę no i cały wachlarz przygotowań zwierząt do sapania w stajni, czyli czyszczenie, czesanie, karmienie itd. wszystko w bezpiecznych warunkach. Ranczo duże, zadbane z bezpośrednim dostępem do jeziora. Można wybrać się kajakiem w spływ między jeziorami (super przygoda), popływać łódką, pojeździć rowerami, połowić ryby lub po prostu odpoczywać w ciszy, słońcu przy śpiewie ptaków no i ze zwierzętami u boku. Wszystkie zwierzaczki począwszy od królików, przez pieski, koty, lamę, kozę, osiołka, pawie, świnkę …itd aż do koni bardzo przyjaźnie nastawione, spokojne, wspaniałe. Największym atutem jest to, iż zwierzaczki hasają sobie w pobliżu domków, gdzie można je głaskać, rozmawiać z nimi itd. Natomiast co do jedzenia to już jest w ogóle majstersztyk, to poezja tak precyzyjnie jakościowo, smakowo i wizualnie potraw dawno nie jedliśmy. Własne wyroby, masło, zupy, drugie dania, wypieki, począwszy od bułek, chleba aż po ciasta, miód, przetwory wszystko wspaniałe nawet wybredne dzieci do bólu nie pójdą głodne spać. Wszystko ręcznie przygotowane i z gracją podane w przepięknej porcelanie. Można by tak długo wymieniać. Jeszcze raz dziękujemy i polecamy wszystkim no i do zobaczenia….

  15. KArolek pisze:

    Super strona! Życzę powodzenia i miłego dnia!

  16. Agnieszka, Jacek i Iga pisze:

    Świetne miejsce dla tych, którzy chcą uciec od miejskiego zgiełku . Cudowni gospodarze, ludzie z wielką pasją. Przepyszne jedzenie.

  17. Aneta i Michał pisze:

    Serdecznie polecamy ranczo, było bardzo przyjemnie mimo, iż pogoda była beznadziejna (zimno, padało). Jedzonko pyszne, atmosfera przy stole była ciepła, rodzinna, mimo, iż nie spędziliśmy Wielkanocy z rodziną w ogóle nam to nie przeszkadzało. Nasze pociechy, ze względu na pogodę nie mogły jeździć konno, a mimo to nie nudziły się. Skakały na trampolinie, robiły biżuterię, karmiły zwierzaki, czesały je czyściły itp. Na widok mojego dziecka pod koniec koty uciekały jak szalone za wyjątkiem „Mistrza”. Nasze dzieciątko przez 4 dni nie dało rady się umyć z powodu natłoku „obowiązków”. Na 100% wrócimy w to miejsce. Odpoczęłam, totalna laba, wszytko podane, posprzątane ugotowane, Panie wymyślały atrakcje maluchom. Polecam zapracowanym gospodynią domowym, które chociaż raz chcą mieć coś ze świąt.

  18. Wojtek pisze:

    Piękna okolica i znakomicie wkomponowane w nią budynki rancza – zarówno sam dom Gospodarzy (w całości drewniany) i stajnia, jak i domki dla gości. Ranczo dysponuje własną linią brzegową, co na pewno umożliwia poranną rozpływkę (sam byłem w lutym, więc nie skorzystałem). Zwierzęta natychmiast kradną serce dzieciaków, a ich obserwacja dostarcza przyjemności również i dorosłym. Świetne instruktorki jazdy konnej – panie Gosia i Beata (dziękujemy!). Spędziłem wraz synem uroczy tydzień na ranczu i już zapisuję go na letni obóz. Uwaga! Problemem jest niestety wyżywienie: obaj przytyliśmy, że hej, bo pan Juliusz jest wirtuozem garnka i patelni… a my nie potrafiliśmy zachować umiaru. Jednym słowem serdecznie polecam ranczo, zwłaszcza rodzinom z dzieciakami.

  19. Katarzyna pisze:

    dziekuje bardzo.bylo znakomicie. wspaniala atmosfera, pozdrawiam serdecznie

  20. Agnieszka Rusinek pisze:

    Dziękujemy za gościnę, wspaniała miejscówka , przemili własciciele kochający zwierzęta, super jedzonko, polecamy !!!

  21. monia p pisze:

    Serdecznie polecam znajomym
    Po prostu super!

  22. Ania, Andrzej, Pati, Jurek pisze:

    Dziękujemy za WSZYSTKO…za ciszę, spokój, przepyszne jedzenie w dowolnych ilościach, za cudowną, domową atmosferę, wieczorne pogawędki pod gwiazdami, za to że mieliście na tyle zapału i odwagi żeby TAKIE miejsce stworzyć. Dzieciaki nauczyły się jeździć konno w 5 dni – Beata, Gosia dla Was specjalne podziękowania. Od świtu do zmierzchu dbałyście o gości, zwierzęta i całą resztę. Przywracacie mi wiarę w młode pokolenie 🙂 Polecam każdemu kto chce odpocząć, dotlenić się, polenić się, wyciszyć. Okolica przepiękna, ludzie sympatyczni, zwierzaki ułożone, sympatyczne. Tylko tu spotkacie owcę lubującą się w grillowanej kiełbasie :))
    Za rok też przyjedziemy!!!

  23. olivia pisze:

    Serdecznie dziękuję za niesamowity czas spędzony na ranczu:)
    Było cudownie 🙂

  24. Tomek pisze:

    Fantastyczni – miejsce, zwierzęta i ludzie! Nasza mała Ola nauczyła się tu 2 nowych słów: Leia i Adda, co powiększyło jej zasób słów o jakieś 20% 🙂 Polecamy z czystym sumieniem. No i jedzenie… palce lizać!
    Ania Ola Kuba Tomek

  25. Alicja i Sławek pisze:

    Kochani,

    już tak wspaniałych wakacji dawno nie mieliśmy. Poza przemiłą atmosferą jaką nas otoczyliście będziemy długo pamiętać pyszną kuchnię i … wyborne domowej roboty nalewki 🙂 bardzo Wam dziękujemy, odpoczęliśmy w 100% i na pewno do Was wrócimy 🙂

  26. Karolina pisze:

    Witam
    Super miejsce , miła atmosfera , pyszne jedzenie ,
    wspaniali gospodarze , kochane zwierzaki.
    Polecam bardzo to miejsce.

  27. Dominika pisze:

    Serdecznie dziekuje. Pobyt byl znakomity. Wszystko mi sie bardzo podobalo. Mam nadzieje ze uda mi sie wrocic za rok 🙂 serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia

  28. Sylwia Dudzic i Michael Nazir pisze:

    Dziekujemy serdecznie za goscinnosc, wspaniale poczucie humoru gospodarzy i za to ze tworzycie tak wspaniala atmosfere na ranczu.Wielkie dzieki naszym instruktorom jazdy konnej,Gosi i Beacie,oraz Szymonowi, ze wlozyl tyle serca w tlumaczeniu na angielski Michaelowi,jak ma trzymac swoj zadek na koniu hahaha .Super jedzenie,,kochane zwierzaki(nasze serca podbila Mimi).Dziekujemy.bedziemy wracac i przede wszystkim promowac to miejsce!Pozdrawiam

  29. Marta W pisze:

    Dzięci są zachwycone tym miejscem.. Nauka jazdy konnej to dla nich coś nowego i interesującego. Dzięki za wasze usługi 🙂

  30. Magda, Marek i Bartek pisze:

    Dziś wróciliśmy z majówki, miejsce bajkowe, wspaniałe widoki, zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci, zarówno przez gospodarzy jak i przez okazały zwierzyniec:) jedzenie bardzo smaczne, domowe, cudowne miejsce aby oderwać się od dnia codziennego, polecam szczególnie dla rodzin z dziećmi (będziecie mieli chwile dla siebie- dzieci przez większość czasu będą zaabsorbowane zwierzętami:)… żadne słowa w pełni nie oddadzą charakteru rancza… na pewno chętnie wrócimy… pozdrawiamy całe ranczo a w szczególności dwie osoby, które skradły nasze serca: Beti i Szymona!!

  31. Karinka pisze:

    Gdy potrzebujesz odetchnąć od miejskiego zgiełku to jest to miejsce godne polecenia. Do tego czysto i dobre jedzenie. Polecam.

  32. agata pisze:

    Doskonale prowadzone ranczo. Polecam.

  33. Joanna pisze:

    Cudowne wakacje. Przepiękne otoczenia rancza, świetnie urządzone pokoje. Mam nadzieję że jeszcze nie raz tam wrócę. Pozdrawiam

  34. Caroline pisze:

    To marzenie jeździć konno w tak pięknych okolicach 🙂

  35. Daria pisze:

    Cudowny wypoczynek, aktywny i przede wszystkim zdrowy. Polecam zwłaszcza stęsknionym za naturom mieszczuchom, jak ja 😉

  36. Anna Kowalska pisze:

    Agroturystyka jak ze snu 🙂

  37. Gosia, Tomek i Jagoda pisze:

    Spędziliśmy na ranczo 10 dni w drugiej połowie sierpnia. Wszystkim, którzy szukają miejsca na odpoczynek daleko od gonitwy dnia codziennego polecamy to miejsce! Wspaniały pobyt dla dzieci, które mogą poznawać z bliska zwierzęta. Do jeziora mieliśmy od domku mniej niż sto metrów, do dyspozycji kajaki i inną flotyllę. W pobliżu świetne trasy rowerowe. No i to jedzenie!! Tarta z jabłkiem i cynamonem oraz ciasto czekoladowe i beza Pavlova to ścisła czołówka najpyszniejszych deserów, które jedliśmy. I jeszcze domowe naleweczki, eh..
    Pozdrawiamy serdecznie Właścicieli. Tak trzymać:)

  38. Kajakarstwo, wędkarstwo, zbieraanie grzybów, wszystko w jednym pięnym miejscu. Przesyłamy pozdrawienia wszystkim miłośnikom sportów wodnych od sklepu żeglarskiego Yachtaman.

  39. Rafal Anglik pisze:

    Ostatni weekend spędziłem z córką i Rodzicami w tym pięknym, pełnym ciszy, pozwalającym zapomnieć o codziennych problemach życiowych miejscu…:) Ranczo Ostrowite polecam przede wszystkim tym, którzy pragną w weekend nauczyć się podstaw jazdy konnej, bo takich instruktorów i tak ułożonych koni nigdzie nie znajdziecie!!! A dla wszystkich, którzy kochają zwierzęta też się znajdą… i wspaniałe psy, koty, owce, koza, świnka a i nawet….lama 🙂 Wspomnieć muszę o wspaniałym swojskim jedzeniu (można najeść się do woli :)) To wszystko dzięki właścicielom!!! Oni kochają nie tylko zwierzęta, ale i ludzi !!! Dzięki Julek !!!!

  40. Wiki pisze:

    Dziękuję za super czas w tym malowniczym miejscu.
    Pozdrawiam

  41. bartek, kinga, oliwia i irmina pisze:

    czas na ranczo: 2-12.08.2015
    cel główny: nauka jazdy konnej dla Oli i możliwość ‚oporządzania’ zwierząt w stajni

    cel dodatkowy:
    – kąpiel i odpoczynek na jeziorem, pływanie kajakiem oraz inną flotą
    – pełne wyżywienie i nie martwienie się o nic

    cel osiągnięty!

    Ranczo poleciły mi dwie niezależne osoby i… teraz ja już zahaczyłem kilku znajomków, którzy prędzej czy później odwiedzą Iwonę i Julka.

    pozdrawiamy

  42. Patrycja i Stanisław pisze:

    Podjeżdżamy pod bramę i wita nas.. Lama :). Pozytywne zaskoczenie już od samego początku. 30 minut od przyjazdu już prowadziliśmy samodzielnie konie. Nauka jazdy – sama przyjemność. Kolejne ćwiczenia pozwalają na przełamanie własnych zahamowań i barier. Sympatyczne zwierzaki i super rodzina prowadząca Ranczo :). A jedzenie – nie do opisania. Same pozytywy, na pewno wrócimy.

  43. Rafal.Dorota i dzieci pisze:

    Spedzilismy cztery cudowne dni i noce w tym gospodarstwie.Miejsce jest bardzo urokliwe,ciche a wlasciele ich corki oraz brat wlasciela to bardzo mili i uczynni ludzie,poprostu wiedza co robia!Jedzenie palce lizac,brawo panie Kucharzu

  44. Monika, Jarek, Sara, Max Jareccy pisze:

    Spędziliśmy tu uroczy weekend daleko od miejskiego zgiełku. Każdy z nas znalazł tu coś dla siebie. Najważniejsze jednak było zadowolenie naszych dzieci, gdy bawiły się z oswojonymi zwierzętami i sprawiało im to ogromną frajdę. Mąż łowił ryby w tutejszym jeziorze. Radość jego była tym większa, że złowił ich pełne wiadro.
    Właściciele karmią gości wybornie swojskimi specjałami, a ten chleb wypiekany w piecu przez p. Julka…
    …jeszcze czuję jego smak i zapach!
    Na pewno tu wrócimy, bo bardzo nam się u Was podobało.
    Pozdrawiamy serdecznie!!!

  45. Klaudia Pruszynska pisze:

    Urocze miejsce ,cisza i spokój ,bardzo nam się podobało na pewno tu wrócimy nie jeden raz 🙂 a także pyszne jedzonko ,polecamy mocno !:)

  46. Maria,Daria,Ignacy i Sean Connery pisze:

    W tym roku szukałam miejsca na wakacje w którym mogłabym odpocząć od ciągłego pośpiechu,od hałasu i natłoku ludzi .Był potrzebny mi czas wyciszenia i spokoju ,myślałam , że nie znajdę nic takiego a jednak udało się.Znalazłam miejsce pełne uroku ,jeszcze ciche ,żyjące swoim rytmem. Właściciele i ich przemiłe córki to dobrzy ludzie ,z którymi można porozmawiać o wszystkim nie tylko o ich pasji jakimi są konie. Bardzo dziękujemy za wspaniałą klimat jaki potraficie stworzyć ,na pewno w naszych serduszkach zagrzejecie miejsce.
    Pozdrawiamy,

  47. Ula pisze:

    Spędziliśmy w ranczo długi, czerwcowy weekend. To był niezwykle przyjemny czas. Gospodarze to niesłychanie rodzinne, miłe osoby, naładowane pozytywną energią. Polecamy wszystkim chcącym odetchnąć pełną piersią 😉 od wielkomiejskiego blichtru, pośpiechu. Polecamy również rodzicom chcącym odetchnąć od dzieciaków 😉 Maluchy zostają natychmiastowo pochłonięte atrakcjami tego urokliwego miejsca.

  48. Sandra pisze:

    Przepiękne miejsce! Pozostaje polecać 😉

  49. Ania&Paweł&Mateusz pisze:

    W zeszłym roku spedzilismy tu wspaniale wakacje. Juz za miesiąc znowu powracamy w to cudowne miejsce. Znakomita propozycja dla wszystkich szukających odpoczynku od zgiełku miasta. Gorąco polecamy

  50. Maja pisze:

    Miejsce jest niesamowite! Nie da się go opisać słowami, trzeba zobaczyć! Pozdrawiam

  51. Anka i Jacek z Weroniką i Tymkiem. pisze:

    Świetne miejsce na aktywny i mniej aktywny (jak kto woli:)) wypoczynek. Zwierzęta spokojne, ułożone, a koza i owca – wszędobylskie:).
    Mąż wędkował, korzystając z ciszy tego pięknego miejsca.
    Konie…nie potrafię określić jakie są…CUDOWNE!
    Spędziliśmy na Ranczo weekend majowy, wracamy tam w lipcu.
    Dziękujemy gospodarzom za piękne chwile, oraz za cierpliwość w nauce jazdy konnej.
    Do zobaczenia!

  52. bardzo fajne miejsce, polecam

  53. Domport pisze:

    Miło spędzone chwile i piękna okolica. Polecam odwiedzić to ranczo

  54. peter pisze:

    gorąco pozdrawiam

  55. Monika i Mariusz z Marcelem i Mają pisze:

    Magiczne miejsce, do którego bardzo chce się wracać…
    Spędziliśmy tam cudownego Sylwestra i powitaliśmy Nowy Rok 2015 w doborowym towarzystwie, przy świetnej muzyce, jedząc pyszne, zdrowe i swojskie potrawy przygotowane własnoręcznie przez cudownych Gospodarzy i bawiąc się przewybornie 🙂 Było tak fajnie,że zostaliśmy tam dłużej i wcale nie chciało nam się wyjeżdżać…
    Dzieci zakochane w zwierzętach wspominają je do dziś (konie, lama, osiołek, owca, koza, świnka no i oczywiście koty i psy, które nadają uroku temu miejscu).
    Iwonka i Julek rozpieszczają swoich gości stwarzając przy tym iście rodzinną atmosferę.
    Domki są czyste, zadbane, ogrzewane „kozą”, położone nad jeziorem, podczas spacerów na terenie Rancza zawsze towarzyszą zwierzaczki… Sielski obrazek.
    Już wiemy jak wygląda Ranczo zimą i nie omieszkamy sprawdzić go jak będzie zielono:)
    Pozdrawiamy gorąco Gospodarzy i dziękujemy za wszystko:)

  56. Ewa z Łodzi pisze:

    Idealne miejsce dla osób lubiących uśmiechniętych ludzi, zwierzęta, przyrodę i smaczne jedzenie 🙂 super miejsce dla dużych i małych.
    Dziękujemy za fantastyczną imprezę Sylwestrową!!! i serdecznie pzd.

  57. Jaca pisze:

    Byliśmy na imprezie andrzejkowej. Nocowaliśmy w drewnianym domku opalanym kominkiem, fajna sprawa. Co do samej imprezy, zespół świetny, jedzenie bardzo dobre, sympatyczni gospodarze. Do domu przychodzą zwierzęta – psy, koty, nawet czarna swinka. Jako jeden minus gospodarze nie uprzedzili ze zimne napoje we wlasnym zakresie

  58. Fantastycznie spędzony czas z rodziną… polecam wszystkim „mieszczuchom”, którzy marzą o chwili ciszy. Alarmująco piękne miejsce na żywo, w obiektywie aparatu i okiem kamery – miło powrócić czasem do Was oglądając nasze nagrania i zdjęcia. Pozdrawiam z Bydgoszczy

  59. Ewa i Marcin pisze:

    Dzięki za świetnie spędzony czas na Waszym ranczu:) Pomimo delikatnej niepogody i tak bawiliśmy się bardzo dobrze. Polecam Wszystkim kuchnię na ranczu Ostrowite – pyszne domowe jedzenie! Jedncześnie zachęcam do jazdy konnej, świetnie ułożone zwierzaki i dobrze przygotowani trenerzy.
    Miejscówkę już polecamy swoim zjanomym, którzy chcą odpocząć od miejskiego życia.

    PS: bardzo dobry dojazd z Łodzi.

  60. Marcin G. pisze:

    POLECAMY!!!
    Na dzień dobry powitała nas zaczepno obronna walka lamy z pieskiem… praktycznie większym niż ja. Ubaw po pachy widząc jak na werandzie przed domkiem zwierzęta tak różne bawią się w naljepsze patrząc na Ciebie dziwnie w momencie gdy skromnie prosisz o przejście w drzwiach wejściowych…
    Domek świetny! Czysty, pachnący drewnem i kominkiem. wieczory spędzone patrząc w ogień – bezcenne.
    nocą, gdy już wszyscy śpią (nawet kierownik przybytku), polecam wyjść na dworek i oglądać gwiazdy. Jeśli się przytrafi, wschód księżyca nad jeziorem – bajka. Ja miałem okazję obserwować nadchodzącą mgłę, kapitalna sprawa.
    Jedzenie więcej niż dobre – kto odjedzie nie próbując pomidorówki, niech wraca i czeka na okazje przy ogrodzeniu… uwaga, owca też ją lubi!
    Koty nie patrząc na nic, pakują się na kolana, zasypiają lub czekają na głaskanie (taka rasa).
    Psy, choć z daleka przypominają konie (gabaryty) są przecudowne. Ich otwartość i przyjazność zawładnie każdym.
    Jeziorko pełne przygód i wrażeń, na kajak super sprawa – tylko upewnijcie się, czy można wszędzie wpłynąć – ja tego nie zrobiłem, za co teraz mam super wspomnienia, wcześniej trochę strachu w oczach – było super.

    Ogólnie miejsce pełne ciepła, ciekawych ludzi, relaksacyjnej atmosfery oraz oryginalności przebywania ze zwierzętami. Kto pojedzie, nie pożałuje!

  61. Michał Lipecki pisze:

    Bardzo dziękujemy za mile spędzony czas który niestety bardzo szybko minął.Wspaniałe miejsce dla rodzin z dziećmi,dużo atrakcji,zabaw ,bardzo dobre jedzenie no i oczywiście niesamowite zwierzęta.Serdecznie polecamy i pozdrawiamy Marta i Michał z dziećmi.

  62. Kasia pisze:

    Agroturystyka jest w naszym kraju nie doceniana. Na prawdę dziwie się, gdyż jest to moim zdaniem najlepsza forma spędzania wolnego czasu.

  63. Maja pisze:

    Chciałabym bardzo podziękować za nasz lipcowy pobyt, był super! Moja pięcioletnia córeczka była również zachwycona i już dopytuje o powrót. Fajne, domowe jedzenie – nawet jeśli nie je się mięsa (dziękuje pięknie za dodatkowy wysiłek w przypadku mej mniej powszechnej diety), miła atmosfera sprzyjająca integracji, piękne okoliczności przyrody (które to właśnie razem ze zwierzakami mnie skusiły, aby wybrać to akurat miejsce). Myślę, że każdy spragniony odmiany od sterylnego, miejskiego życia oraz zorganizowanych wakacji oraz tęskniący za przyrodą będzie się tu świetnie bawił.

    Pozdrowienia w imieniu mojej mamy Krystyny, córeczki Anniki oraz moim oczywiście,
    Maja

  64. Rudaski ;) pisze:

    W słowach nie da sie opisać i przekazać spokoju oraz pozytywnej energii panującej na Ranczo 🙂
    Gabi do dzis wspomina konie (pamieta wszystkie imiona :), karmienie zwierząt, uciekającą lamę i ………. moglabym tak wymieniac, wymieniac, i nie byloby konca. Gabrysia pyta po powrocie do domu :”Mamo, a w nastepne wakacje tez tam pojedziemy?” – nie trzeba juz chyba nic dodawac 🙂
    Dziekujemy 🙂

  65. Ola, Zuza i Damian pisze:

    Kochani, w imieniu mojej familii, bardzo dziękuję za ten fantastyczny tydzień spędzony na Ranczo. Zuza w szczególności za plac zabaw, trampolinę i rowery wodne. Dzięki temu, nauczyła się dwóch nowych słów, a mianowicie: płynąć i skakać 🙂
    A my z Damianem za wyśmienite jedzenie, ciszę i spokój oraz usytułowanie domków i jadalni (ponieważ z każdego z tych miejsc widać bawiące się na palcu zabaw oraz trampolinie dzieci – to dla potrzebujących chwili odpoczynku rodziców bezcenne:).
    Szanowni Państwo, czytający Księgę Gości, nie zastanawiajcie sie dłużej, tylko pakujcie torby i jedźcie na Ranczo. Tam oprócz tych wszystkich atutów wymienionych wyżej, spotkacie również sympatycznych Gospodarzy, co jeszcze bardziej zachęca do pobytu w tym miejscu.
    My już planujemy wyjazd w przyszłym roku:)

  66. Katarzyna pisze:

    Niestety nie da się opisać w kilku słowach atmosfery i klimatu tego miejsca…
    Fantastyczni właściciele, niesamowite zwierzęta, piękna okolica i przepyszne (domowe jedzenie).
    Dziękujemy za cudowne wakacje.
    Na pewno do Was wrócimy !

    Kasia i Marek z dziećmi

  67. Pazur pisze:

    Bardzo fajne zdjęcia zwierzaków :).

  68. Dominika pisze:

    Kraków się zbiera 😉 już po raz trzeci pakujemy się i jedziemy do Was. Mam nadzieję, że pogoda zamówiona i jedzonko jak zwykle znakomite:) do zobaczenia!

  69. Asia i Wojtek pisze:

    Wspaniałe wakacje, cudowne miejsce, fajni ludzie, niesamowite zwierzęta (nawet zaskakujące).
    Życie na luzie, bez pośpiechu, odpoczynek…. wszystko o czym można mażyć na wakacjach.
    Gorąco polecamy!

    PS.
    Tylko trzeba uważać, żeby dzieci nie zakochały się w zwierzętach, bo potem płaczą po nocach 🙁

  70. Dorota pisze:

    Niezapomniane miejsce!

  71. michalrix pisze:

    Fajna strona, nawet ciekawy wpis, dodam se do ulubionych niech strace 🙂

  72. Kasia i Krzys pisze:

    Piękne miejsce. Wspaniali ludzie. Cudowne zwierzaki.

  73. Natalia i Zbyszek pisze:

    Serdecznie zachęcamy do wizyty na Rancho Ostrowita ..Każdy mieszczuch będzie w szoku widząc lamy-owce-kozy zachowujące się jak psy;) .Fantastyczne miejsce otoczone jeziorami ,lasami,raj dla wędkarzy i niesamowity spokój… Gospodarze fantastyczni – Julek pamiętaj że obiecałeś mi adopcję!!!
    Dziękuję za przepiękne i zupełnie inne niż zawsze Święta Wielkanocne :):)

  74. MM pisze:

    Witam, bylismy tam rok temu i było tak fajnie, że w tym roku wracamy. Polecamy tym, którzy chcą odpocząć od szumu, tłoku i lubią zwierzęta. Okolica piękna, gospodarze bardzo, bardzo mili a i warunki pobytowe doskonałe. Nasze dzieci także z wielką radością usłyszały o powrocie na ranczo. Polecam.

  75. magdak pisze:

    Bardzo fajne miejsce. Miło wspomniany pobyt! Polecam dla wszystkich, którzy chcą odpocząć od zgiełku miasta 🙂

  76. Yachtaman pisze:

    Bardzo fajna strona. Podoba mi się. Bardzo fajna grafika, a przy tym bardzo czytelna i elegancka w formie. Pozdrawiam i polecam Yachtaman.pl

  77. Monia pisze:

    Klimatyczne miejsce, Gospodarze bardzo mili i pomocni! 🙂 Jedzenie bardzo dobre, takie domowe… Co tu więcej pisać… Każdemu polecam!!!

  78. Ania, Marlena, Sylwia, Kasia, Łukasz, Krzysiu, Wojtek pisze:

    Jest w Ostrowite agroturystyczne ranczo
    Gdzie Iwona i Juliusz gościną Cię uraczą
    Tam życie się toczy innymi prawami
    Wszelkie zwierzęta są gospodarzami
    I odjeżdżać stamtąd smutno
    Bo bez zwierząt jest nam nudno!

    Serdecznie dziękujemy za wspaniałą gościnę 🙂

  79. Iwona - księżniczka na ziarnku grochu :)) pisze:

    Heh! zabawa sylwestrowa naprawdę przednia !!! Atmosfera tego miejsca, organizatorzy, jedzenie wyśmienite. Wszyscy bawili się razem, jakby się znali od dawna. Znakomity Sylwester! a do tego możliwość odpoczynku w domkach :), naprawdę świetna sprawa. Polecam wszystkim!
    Pozdrawiam, Iwona

  80. Aga i Krzyś pisze:

    Od wyjazdu od Was Kochani mija dopiero drugi dzień, a my już tęsknimy i planujemy kolejny wyjazd do tego cudownego miejsca, gdzie harmonia ludzi i zwierząt w połączeniu z cudownymi widokami i świeżym powietrzem pozwala maksymalnie naładować akumulatory. Dziękujemy Wam za cudowną atmosferę rodzinnego domu, Wasz uśmiech i życzliwość, przepyszne jedzenie (masełko, jajecznica i cieplutki bułeczki – mniam), za możliwość przebywania z Waszymi przemiłymi zwierzakami i zobaczenia tego jak bardzo Wy kochacie je a one Was. Do zobaczenia!

  81. Danuta Jarosińska pisze:

    Oczarowanie. Magiczne, pełne poetyckiej atmosfery miejsce.
    Po przekroczeniu bramy wjazdowej masz wrażenie, że właśnie wylądowałaś na innej, Przyjaznej Planecie, tysiące lat świetlnych od codziennego galimatiasu.
    I że znów przyjechałaś ( będąc po raz pierwszy) do przyjaciół, którzy witają cię ze staropolską gościnnością. Czułam się pod opieką gospodarzy jak gość specjalny. Na każdym kroku widzisz troskę o twoje dobre samopoczucie.
    Potwierdzam wcześniej zamieszczone opinie. Domki luksusowe, jadło swojskie i w nadmiarze, nie dla osób dbających o figurę. Rewelacją dla mnie były ciepłe, prosto z pieca, drożdżowe bułeczki i masło własnego ubijania.
    To wszystko w otoczeniu pięknej Tucholskiej natury, która w tym miejscu jest jeszcze naturalna, nie zadeptana, w przeciwieństwie do Mazur.
    Dziękuję Gospodarzom i życzę by optymizm i entuzjazm zawsze był z Wami. Żeby Wasi goście, mogli cieszyć się Waszymi sukcesami.

  82. Dagmara, Kuba, Zosia oraz dziadek Janusz pisze:

    Agroturystyka- – pełną gębą!!! koza,lama, owca, kuna, psy, koty,świnka no i oczywiście piękne konie!!! Gospodarze przemili.Wielki ukłon w stronę ich córek Gosi i Beaty, które dzielnie ogarniają codzienność Rancza! Posiłki nie do przejedzenia: pyszne zupki, jajecznica, placki, rybki no i mega desery po których ruszyć się nie można.Świetny wybór na rodzinne wakacje, każdy znajdzie coś dla siebie:) Pozdrawiamy serdecznie załogę Rancza, jesteście WIELCY. Do zobaczenia:)

  83. Powiem tak i krótko. Atmosfera rodzinna, mieszkałem w Gabinecie. Właściciele są super, polecam drożdzówkę oraz obiady. Brak jednak typowych swoiskich wyrobów typu ser biały, świeże i kwaśne mleko, masło itp ale obiecali, że się pojawią.
    Ogólnie stawiam ocenę 4 (postawiłbym 5 gdyby były swojskie wyroby a niestety ich brak).
    Marcin i Elżbieta Gołąb

  84. Borysek, Agata i Marcin pisze:

    Za lasami, za łąkami i jak się okazało między trzema jeziorami, jest takie miejsce trochę jak z bajki „Dzwiny świat kota Filemona”- zwierzęta są tu szczęśliwe: jeden z Kotów niczym kogut lubi sterczeć na dachu, drugi Mistrz Yoda ciągle szuka spokojnego kąta do drzemki; zadbane Koniki przechodzą swobodnie z jednego pastwiska na drugie, znosząc cierpliwie od czasu do czasu takich nieudolnych jeźdzców jak my; Pieski duże i małe szybko akceptują i ignorują nowych gości; zwinny Kun Indi śmiga po domostwie niczym wicher; Pani Koza wywęszy każde jedzenie; Lama zalotnie mrugnie długimi rzęsami; a wchodząc do domu musisz być czujny, bo jak nie zauważysz Owcy za plecami to ona szybko przepchnie się obok Ciebie i pędzi do środka domu…
    Nie jest to jednak mityczna Arkadia, jeśli zdecydujecie się tam pojechać, UWAŻAJCIE! To całe miłe miejsce ma jedną wadę – niewiadomo jak i kiedy, czujecie się od rana osaczeni zapachem pysznej jajecznicy made in Julian, placków ziemniaczanych czy pstrąga tego samego pochodzenia, a żeby już całkiem pogrążyć słabego człowieka to wieczorem zaatakują was pachnące bułeczki a’la Iwona. Nie ma opcji żeby się oprzeć domowym przysmakom – tak w ogóle domowe masło to widziałam ostatnio jak miałam z 10 lat, a mój mąż dopiero teraz.
    Warto zwolnić tempo, odwiedzić Takie miejsce i Takich ludzi, duży ukłon w waszą stronę Iwona, Julian, Gosia i Beata: udało wam się stworzyć magiczne miejsce:).
    Dziękujemy!

  85. Robert-Szczecin pisze:

    Witam,
    ostatnio razem ze współpracownikami spędziłem 3 bardzo miłe, relaksujące dni w spokojnym, niesamowitym miejscu. Ranczo Ostrowite które nas ugościło jest idealnym miejscem aby wypocząć wśród piekna natury oraz towarzystwa ciekawych zwierząt.
    Warto przyjeżdżać tam z rodziną gdyż dzieci będą miały niesamowite wspomnienia.

  86. Waldek pisze:

    Jeśli nie przeszkadzają wam „SWOJSKIE KLIMATY” owca, Lama, Konie, Koty i Psy chodzące dosłownie wszędzie, polecam. Swojskie jedzenie, czyste domki, jezioro dosłownie pod nosem, cisza i spokój. Miałem szczęście zjeść pstrąga (niebo w gębie).
    Ja tam jeszcze wrócę 🙂

  87. Anka pisze:

    Dziękujemy za milę spędzony czas, swojski, rodzinny klimat i
    prawdziwe swojskie jedzenie, którego z czasem trochę brakowało, ale po delikatnym upomnieniu wszystko było przyniesione w mig! Miło spędzony czas na łonie natury.

    Jeszcze raz dzięki!

  88. Piotr, Iwona, Matylda pisze:

    Niezwykłe miejsce pełne zwierząt i miłych, sympatycznych oraz pomocnych ludzi.
    Fantastyczne jedzenie z regionalnymi produktami , własnymi wypiekami, lodami, czy świeżutkim robionym na miejscu masełkiem to tylko część atrakcji.
    Zwierzaki lgną do ludzi zapewniając kontakt z przyrodą. Owieczka, koza czy łagodne psy to raj dla miłośników natury. Do tego stadnina , gdzie obok nauki jazdy , nauczyć się można opieki nad końmi i ich i oporządzania.
    Jeziora, pola, łąki, zapewniają świetny niezmącony spokój. Agroturystyka przez duże „A”, polecamy każdemu kto szuka miejsca aby „naładować baterie” i odpocząć.
    SUPER MIEJSCE gdzie czujesz się jak w domu.

  89. Bartek, Sylwia i Kamilka pisze:

    Cóż tu napisać? W zasadzie wszystko już zostało opisane wcześniej… Wspaniałe, pełne życzliwości i spokoju miejsce, gdzie można odpocząć od zgiełku wielkiego miasta. Mała była wniebowzięta gdy mogła pobiegać po trawie i „pognębić” zwierzaki.

    Są też wady – jedzenie tak dobre i w takiej ilości, że teraz 2 razy częściej trzeba odwiedzać siłownię 😉

    Serdecznie pozdrawiamy i obiecujemy, że jeszcze zawitamy!

    Bartek, Sylwia i Kamilka

  90. Dorota i Marta pisze:

    SUPER! SUPER! SUPER! To i tak mało, aby określić nasz pobyt u Was. Jesteście niesamowici! Rodzinna, ciepła atmosfera, służenie radą, pomocą, wspólny język- którym chyba wszyscy władamy- i wcale nie mówię o polskim :P- uprzyjemniły nam jeszcze ten wyjazd. Jedzonko-pyyycha,a ilości takie, że największy głodomór nie będzie chodził głodny. Jesteście wspaniałą rodziną, której częścią poczułyśmy się przez ten weekend. Weekend u Was zrelaksował nas, czułyśmy się, jakbyśmy były na Ranczu tydzień,a nie 3 dni. Polecamy Was tu i polecać będziemy Was znajomym. Na pewno do Was wrócimy, kto wie, może większą ekipą 🙂
    Dziękuję Wam, za na nowo odkrytą miłość do koni, za to, że wiem, że nie zapomniałam jak się jeździ, dziękuję za POŁĄCZENIE-Dorota.
    ps- warunki super, domki ladnie urzadzone, czyste, z łazienką, lodówką, tarasem. z tarasu najpiękniejszy widok- konie…
    Pozdrawiamy i do zobaczenia… Dorotka i Martusia :))

  91. Emilia i Łukasz pisze:

    Miejsce niesamowite, mówi się że klimat tworzą ludzie i klimat tego miejsca to zasługa przede wszystkim Julka i jego rodziny. Byliśmy w wielu „tego typu”( tak nam się przynajmniej wydawało :)) miejscach ale żadne z nich nas nie urzekło jak gospodarstwo Julka i Iwony. Za to co zrobili i robią należą im się wielkie wyrazy uznania. Przesympatyczna atmosfera pozwala się odprężyć i zapomnieć o obowiązkach. Dodatkowym atutami są cisza i spokój otaczająca Ranczo i niesamowite zwierzaki ( naszą ulubienicą została owca:)) Wszystko to sprawiło że wracamy na Ranczo, tylko tym razem znacznie większą ekipą:) Pozdrawiamy i POLECAMY:)

  92. Adam pisze:

    Witam.
    Jedno z niewielu miejsc na ziemi do których ciagle chce sie wracać .
    Pozdrawiam Adam

  93. Marlena Grześ i mała Cassandra pisze:

    Spędzony tam czas był pełen atrakcji i miłych przeżyć. Właściciele są bardzo sympatyczni i przyjaźnie nastawieni do wszystkich. Piękne otoczenie pozwala na odpoczynek i relaks. Okolice lasów pełne są grzybów i jagód 🙂 Pełno atrakcji dla dzieci ,kontakt ze zwierzętami to coś czego pragnie każdy maluch.Nasza córka była zachwycona. Jakby tego było mało to jedzenie również jest przepyszne. Jedyna wada tego to że można niestety przybrać na wadze 🙁 Polecamy wszystkim

  94. Rafał i Agnieszka z Maćkiem i Arturkiem pisze:

    Dziękujemy za cudownie wakacje w atmosferze serdeczności i otwartości!!! Dzieci zachwycone – mnóstwo przestrzeni, plac zabaw, trampolina, zwierzaki, ogniska, a Gosia i Beta malowały im przepięknie, jak artystki, twarze. Mnóstwo czasu dla rodziny. Szybko zapomnieliśmy o pracy. Dla aktywnych polecamy wycieczki rowerowe (są na miejscu do dyspozycji też) po malowniczych borach i okolicy, kajaki no i konie. Dziękujemy za wspaniałe wspólne jazdy – no i nawet galop był – wspaniałe uczucie. Można się zatracić… całą drogę powrotną (a kawałek do Krakowa był) musiałem synom tłumaczyć dlaczego nie możemy tu zostać i zamieszkać i dlaczego nie mamy takiego wujka Julka, albo dlaczego nie możemy mieć koni, najlepiej Picasso:) Za rok nie ma dla dzieci innej opcji wakacji. Pozdrawiamy serdecznie całe Ranczo.

  95. Anna M. pisze:

    Julku, jak piękną Duszę trzeba mieć, żeby tak cudnie ująć w słowa, wydawałoby się, banalną wyprawę na grzyby…. Twój opis rzeczywiście powoduje ciary na plecach. Nikt lepiej by tego nie zrobił! Dawno nie widziałam tak pięknych Borów, a dzięki Tobie zobaczyłam. Bo jedyne, co można zrobić, to wczytać się, wyobrazić sobie i zamilknąć….

  96. Łukasz Lange pisze:

    I cóż ja biedny mam teraz zrobić? Wczoraj Tomek uprzedził mnie w zamiarze kronikarskiego opisania każdego aspektu pobytu na Ranczo i nic, co bym napisał, nie przemówi lepiej niż jego wpis;)
    Do tego teraz moja własna Żona wyprzedziła mnie dziękując Wam w naszym wspólnym imieniu 🙂 – pozostaje mi szczerze się przyłączyć do podziękowań.

    Żeby jednak nie spamować i jednocześnie nie powielać wpisów moich Wspaniałych Przedmówców dodam od siebie tylko jedno – dzięki Wam był to bodajże pierwszy mój urlop, w trakcie którego nie dręczyły mnie koszmary związane z pracą:)
    Dokładniej dzięki Waszej serdeczności i otwartości, niezwykłej atmosferze, domowemu jedzonku, kochanym zwierzakom, otaczającej przyrodzie (itepe itede, mógłbym tak jeszcze troche wymieniać:).To jest bezcenne i za to Wam dziękuję.

    P.S. Julek – wrócimy chociażby po to, bym mógł spróbować obiecanej nalewki 😉

  97. Asia pisze:

    Urocze miejsce, piękne zwierzęta, fantastyczni ludzie i cudowne wakacje! Położenia rancza i niepowtarzalna atmosfera, którą tworzą Julek, Iwona, Gosia i Beta oraz cała „czworonożna” część Rodziny sprawiają, że chce się tam wracać jak najszybciej. Dziękujemy za nasze najlepsze wakacje i obiecujemy jeszcze Was odwiedzić 🙂 Serdeczne pozdrowienia: Asia, Łukasz, Zosia i Brok

  98. Tomek, Basia, Justynka i Janek Pluta pisze:

    Ponieważ Julek nie wierzył, że napiszę komentarz zakaz po powrocie do Łodzi to… niniejszym skrobię parę słów o tygodniu spędzonym na Ranczo…
    Zacznę od tego, że NIE POLECAM przyjazdu na Ranczo osobom, które:
    – szukają luksusów „Hiltona”
    – lubią spędzać wakacje w zatłoczonych, głośnych miejscach,
    – nie lubią zwierząt i obcowania z naturą
    ale po kolei…
    Zacznijmy od dojazdu: dobrze oznaczony, kierunkowskaz z drogi prowadzącej do Ostrowite i Lniano, dalej ok 1 km szutrową drogą do samego końca aż pod samą bramę Ranczo…
    Pierwsze wrażenie: ogólnie wiocha (w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu) – dookoła pola uprawne, drzewa pomiędzy którymi widać jez. Ostrowite. Samo ranczo to stajnia, dom Iwony, Julka i ich Córek – gdzie jednocześnie znajduje się jadalnia i „świetlica”, szopa, 3 drewniane domki letniskowe i stara stajenka i … duuuużo wolnej przestrzeni.
    Zakwaterowanie: drewniane domki kempingowe. Nasz miał 2 pokoje – w jednym dwa oddzielne łóżka, szafki nocne i szafę na ubrania, w „salonie” tapczan, stół z krzesłami, kominek, szafki i mini lodowka (bardzo przydatna :-)…). Łazienka bardzo czysta i ładnie urządzone – toaleta, kabina prysznicowa, umywalnka, bojler. Ogólnie wyposażenie domku bardzo miłe, przytulne… Czysta pościel i ręczniki (2 kąpielowe i 2 mniejsze).
    Jedzenie: to wg mojej Żony jedna z najlepszych stron Ranczo – nie trzeba gotować. Godziny posiłków to 9 – 15 – 19… Dużo smacznego, swojskiego, domowego jedzenia… desery do każdego obiadu, własne wypieki (np. bułki słodkie), swojska, regionalna wędlina i sery… ogólnie radość dla brzucha 🙂
    Atmosfera: rodzinno – przyjacielska. Zarówno Iwona jak i Julek oraz Beata i Gosia traktują gości niemal jak członków rodziny – dodatkowo, z uwagi na ograniczoną ilość gości (wynikająca z ilości miejsc do spania) łatwo nawiązuje się znajomości pomiędzy sobą…Dzieci mile widziane…
    Zwierzęta:to jest wielki atut Ranczo. Konie, które pasą się na łąkach nieopodal. Na koniach można jeździć (jak ktoś umie – a jak nie umie, to może się tam nauczyć), głaskać, karmić i czyścić w stajni (idealne dla dzieci)… do tego osioł (prawie jak rasowy ogier), koza, owca (latająca – kto był w tym samym czasie co my, to wie coś o tym fakcie), psy – kundelek, jamnik i dog (a jak my byliśmy to również 12 małych szczenaków)… do tego żaby na łące, łabędzie na jeziorze, ptaki na niebie, komary, muchy (te w dużej ilości) – gratis…
    Rekreacja: do wykorzystania sprzęt pływający (łódka, rower wodny, kajaki). Polecam przepłynięcie kajakiem przez 3 jezora (Ostrowite, Dąbrowa, Błądzimskie), opłynięcie wyspy na jez. Ostrowite. Kamizelki asekuracyjne są – także dla dzieci. Ranczo posiada plażę – dostęp do wody, można się kąpać, plaza raczej zacieniona więc lepiej opalać się koło swojego domku lub na kajaku/łódce. Rowery – można pożyczyć u Julka, można zabrać z domu swoje, ale… ogónie, jeśli jest się z dziećmi dopiero co zaczynającymi jazdę na 2 kolach miejsce raczej niezbyt przyjazne – aby gdzieć dotrzeć rzeba przejechać ok 500 m asfaltową szosą, krórą dość szybko jeżdżą samochody… ale da się przeżyć 🙂
    Czas wolny: ogólnie (chyba po raz pierwszy w życiu) przyjechaliśmy na miejsce i … nie chciało nam się nigdzie ruszyć (jedynie pogoda „zmusiła” nas na jednodniową wycieczkę do elektrowni wodnej a potem na zamek w Świeciu)… Oprócz wodnych atrakcji (jw.) dzieci mogą skakać na trampolinie (super pomysł), bawić się i opiekować zwierzakami (jw.), korzystać z placu zabaw („małpi gaj”) i ogólnie szaleć, szaleć, szaleć. Można pomagać również „w gospodarstwie” – np. podczs zwózki siana z pola… Ogólnie cisza i spokój – szum drzew, plusk wody (na plaży), szczekanie psów, rżenie koni, beczenie kozy i owcy (z przewagą owcy) – sielanka
    Podsumowując: Ranczo Ostrowite Iwony i Julka to miejsce:
    – niebywale urokliwe…
    – z niepowtarzalną „swojską” atmosferą…
    – gdzie można się”zatracić” się na cały czas pobytu i nie chcieć wracać do rzeczywistości, którą zostawiło się pierwszego dnia przed bramą…
    – gdzie chce się wracać (nawet na weekend – pomimo wielu kilometrów do przebycia) – co ciekawe, ranczo jest czynne przez cały rok (domki ogrzewane kominkiem i „na prąd”)…
    – gdzie czas płynie wolniej, za to muchy latają szybciej…
    – gdzie można dobrze się najeść…
    – gdzie radio, telewizja, internet, newsy itp. schodzą na drugi (lub nawet trzeci lub czwarty) plan
    – gdzie nie można się nudzić…
    – które z czystym sumieniem można polecić
    Mam nadzieję, że te „kilka słów” przekona kolejnych potencjalnych gości do odwiedzienia tego cudownego miejsca…
    Iwono, Julku, Gosiu i Beato – dziękujemy za wspaniale spędzony tydzień na Waszym Ranczo.

  99. Ola i Arek pisze:

    To był bardzo dobry czas. Odpoczęliśmy od miasta, dzieciaki zachwycone zwierzakami, trampoliną i łowieniem ryb. My – gościnnością gospodarzy i tym, że od pierwszego dnia czuliśmy się jak „u siebie”. No i konie. Nigdy nie przypuszczałam, ze po 6 godzinach nauki mozna pojechać w teren i przeżyć galop 🙂 Dziękujemy i mamy nadzieję, że jeszcze wrócimy!!!
    Ola, Arek, Szymon i Basia

  100. Tomasz pisze:

    Iwonko i Julku. Stworzyliście cudowne i niebanalne miejsce na ziemi.
    Dziękujemy, że mogliśmy u Was odpocząć. Dziękujemy za gościnność, niesamowitą atmosferę, pyszne domowe jedzenie i atrakcje dla Natalki.
    Oczywiste pozdrowienia dla wszystkich czworonożnych przyjaciół z Waszego Raju.
    Do zobaszenia – Asia, Tomek i Natalka

  101. Artur Nycz pisze:

    Do tej pory synonimem udanych wakacji byly dla nas piekne miejsca. Po tych wakacjach (dzisiaj wrocilismy) zdecydowanie zmienilismy zdanie: zeby byly udane potrzebni sa jeszcze fajni ludzie. Dopelnieniem tegorocznych wakacji bylo cale mnostwo wspanialych zwierzat. Piekne miejsce z mnostwem atrakcji, rowniez dla dzieci, przemila atmosfera i zarcie jak z „Pana Tadeusza” – palce lizac (smalec, bigos, prawdziwe maslo, pieczywo). Nie odpoczywalismy wczesniej w ten sposob i tu nasza strata. Iwonko, Julku jeszcze raz bardzo dziekujemy – Ola, Artur i Grzes.

  102. Art pisze:

    Dzięki serdeczne za wspólna zabawę.

  103. Danka pisze:

    Jeśli ktoś lubi zwierzęta, przyrodę i spokój , a przy tym przemiłą atmosferę stworzoną przez właścicieli, to pobyt na ranczo jest wspaniałym przeżyciem- pełen relaks.Polecam

  104. Kasia B. pisze:

    Urocze miejsce: cisza, natura, wyśmienite jedzenie, przyjazne zwierzęta oraz przesympatyczni „gospodarze”. Wypoczynek gwarantowany. Polecam :))))

  105. Wiola i Paweł pisze:

    Po przejechaniu 470km nie żałujemy ani centymetra przebytej drogi a to z kilku powodów:
    – Ranczo ma swój niepowtarzalny urok którego nie sposób opisać to trzeba po prostu zobaczyć
    – Gospodarze to ludzie bardzo otwarci, życzliwi i przede wszystkim „swojaki”:))))
    – Jedzenie było bardzo dobre a w szczególności wyroby własne…pychaaaaaaaaaa
    – No i oczywiście zwierzaki:)))piękne i zabawne:)
    Była to jedna z naszych najlepszych majówek i na pewno wrócimy, tym razem na dłużej:)
    p.s. pozdrowienia dla ekipy z Bydgoszczy

  106. Edyta pisze:

    miejsce do którego chce się wracać…….

  107. Kinia pisze:

    Zawsze po wizycie w tym raju mam mieszane uczucia … Bardzo chce zostać dłużej ale niestety muszę wracać do domu się wyspać 😉

  108. Anna M. pisze:

    Ranczo Ostrowite to również świetne miejsce do słuchania muzyki na żywo w chłodne wieczory, przy herbacie na przykład…., jeżeli trzeba wrócić do Bydgoszczy. Dzięki Iwonce i Julkowi mogliśmy pośpiewać, potańczyć przy Niedzielnych Kierowcach. Szanty na żywo, nastrojowe piosenki SDM, Dżemu….cóż więcej potrzeba, żeby poczuć się szczęśliwym?!
    Pomysł świetny! Czekam na kolejne wieczory z muzyką na Ranczo!
    Polecam wszystkim i niech żałują Ci, którzy nie byli!

  109. halskij pisze:

    Dziękujemy za milę spędzony czas, swojski, rodzinny klimat i
    prawdziwe swojskie jedzenie. Pomost staraliśmy się zatopić ale się nie udało. Następnym razem spróbujemy jeszcze raz 🙂

  110. Przemo pisze:

    Słońca blask z rana otworzył me oczy, ujrzałem wtedy zieleń wokół mnie. Zobaczyłem też kózkę, która przycupnęła na łące, aby zajadać się tą piękną trawą. Nagły dźwięk zadziwił me uszy, to pieknej maści konie galopowały po wybiegu. Obraz wczorajszego ogniska był jeszcze piękniejszy, a na jego widok zaczęły wariować moje kubki smakowe. Z ambony polujący zaczęli do mnie machać, gdy udawałem się nad jezioro złowić piękny okaz szczupaka. Widziałem też boćka, który cichaczem przycupnął na gnieździe. W nocy księżyc stawał się nam latarnią, a gwiazdy drogowskazami. A to wszystko dzięki wspaniałemu gospodarzowi, któremu to wszystko zawdzięczamy. Było nam bardzo miło gościć u Ciebie Julku i Twojej rodziny. Dziękujemy !

  111. Kasia pisze:

    Serdecznie dziękuję za wspólny czas na ranczu:)
    Było bardzo miło:)

  112. Przemek pisze:

    Oj podobało mi się 🙂

  113. Bartek pisze:

    no i pięknie.. zaczynamy działać w księdze gości 😉 z wielką radością patrzę na to co już zdziałaliście, na postępy i kroczki, które z determinacją pokonujecie, nie mogę się doczekać ponownej wizyty u Was, by zobaczyć następne zmiany.. a wszystkim tym, którzy jeszcze nie odwiedzili Ranczo Ostrowite – polecam! jeżeli nie przepadacie za sztucznością i blichtrem – to miejsce idealne do odpoczynku..

  114. Julek pisze:

    Witam wszystkich Baaardzo Serdecznie w księdze Gości
    mam nadzieję, że dacie tutaj upust swoim zdolnościom pisarskim związanymi z emocjami po pobycie na naszym Ranczo
    Pozdrawiam i zachęcam do pisania

Dodaj wpis